No i jeszcze jeden czas nastał...ZŁYCH SNÓW.
Mamusia współczuje dziecku, bo sama była dość zdołowanym, wrażliwym dzieckiem wchłaniającym emocje świata jak gąbka.
Dziecko jest o 90% radośniejsze od mamusi co cieszy rodziców, ale złe sny męczą dziecko i to jest smutne.
Mówi, że 3 razy pod rząd śniły mu się złe sny. Mówi, że nie może o nich mówić.
Wydusiliśmy z niego tylko tyle, że śnił mu się WĘGIEL.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz