uzbierały się już trzy wyprawy z Tymonem w górki, a dokładnie w okolice Szrenicy, bo nie zawsze był to szczyt;) więc zrobię małe podsumowanie
Tymon w górze pierwszy raz. Pod górę spał w wózku, tatuś się eksploatował i pchał;)
spowrotem siedział w nosidle

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz