niedziela, 14 grudnia 2008

korba nr 2

Po erze kratotów, choć ta tak do końca nie minęła, nastała era LYBEK!
O lybkach słuchamy od rana do wieczora
lybki kupujemy, lybki jemy na obiad i z lybkami się kąpiemy (dziś z trzema rekinami i (najprawdopodobniej)szczupakiem Filipa, którego zresztą musiałam całowac na dobranoc;\
Dźwięk tego słowa rozbrzmiewa wszędzie!
Niech MOC będzie z LYBKAMI !!!!..... i z nami ;(

A oto ten potwór, którego musiałam całować na dobranoc ;)
Cień nadziei i naiwności kazał mi kątem oka sprawdzić, czy aby ten gumowy stwór nie zamienił się w coś...hmmm.... ładniejszego...
.....z koroną...ale jak widać nie... musi mi wystarczyć ten książę, który się właśnie goli w łazience ;););) hihi
że
Posted by Picasa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz