poniedziałek, 12 kwietnia 2010
środa, 7 kwietnia 2010
drugi świadomy rysunek Tyma
Mama, Mama składa się z głowy nóg i (na moją prośbę) z brzuszka
Tata, tata składa się z głowy, nóg, brzuszka i oczu
Tata, tata składa się z głowy, nóg, brzuszka i oczu
Nadia do tymona
poniedziałek, 5 kwietnia 2010
człowiek
Luźny dialog 6ciolatki i 3latka.
Nadia: -Tymon... robisz pisanki?
Tymon: - NOoo...
N:-zaniesiemy je do kościółka święcić.
T: - Nie! Pan je poświęci!!! A wiesz, ze inny Pan umarł?...
N:- NO Jezusek.
T: - A kto jeszcze nie umarł?
N: -no...np papiez jak go zastrzelili...
....a wiesz, ze jeszcze jeden papiez został człowiekiem?
Nadia: -Tymon... robisz pisanki?
Tymon: - NOoo...
N:-zaniesiemy je do kościółka święcić.
T: - Nie! Pan je poświęci!!! A wiesz, ze inny Pan umarł?...
N:- NO Jezusek.
T: - A kto jeszcze nie umarł?
N: -no...np papiez jak go zastrzelili...
....a wiesz, ze jeszcze jeden papiez został człowiekiem?
środa, 31 marca 2010
poniedziałek, 29 marca 2010
żółw
a oto pierwszy świadomy i rozpoznawalny rysunek KOLESIA z górnej fotografi komórkowej: ŻÓŁW!
jest to drugi rysunek tego gada i oba wyglądają tak samo;) o! przepraszam, poprzedni miał 5 nóg;) ten ma 3;)
jest to drugi rysunek tego gada i oba wyglądają tak samo;) o! przepraszam, poprzedni miał 5 nóg;) ten ma 3;)
co można robić w castoramie?
nienawidzę juz tych sklepów
ale muchołówki to fajna zabawa
drażni się je po włoskach i one się zamykają;)
środa, 24 marca 2010
czwartek, 18 marca 2010
sobota, 13 marca 2010
niedziela, 7 marca 2010
Nieba 3
Jazda z dziećmi jest...długa i z przygodami błotno - wypadkowymi.
-jedziecie? -pytamy
-poczekaj! oglądamy nieba!
- i co widzicie?
-no trzy nieba. Jedno niebieskie, drugie białe.
No bo kto powiedział,że białe musi być białe, czarne - czarne, dwa to dwa a trzy to trzy.
U nas w domu trzy=dwa
-jedziecie? -pytamy
-poczekaj! oglądamy nieba!
- i co widzicie?
-no trzy nieba. Jedno niebieskie, drugie białe.
No bo kto powiedział,że białe musi być białe, czarne - czarne, dwa to dwa a trzy to trzy.
U nas w domu trzy=dwa
wtorek, 2 marca 2010
quizzz
- Mama, lubisz kałamarnice?!
- Lubię -padła odpowiedź
- A ty tata, lubisz?
- Lubię.
- A ja?!- pytanie cokolwiek zaskakująe.
- Lubisz-odpowiedziałem
- Nie.
Przegrałem. Nikt nie mówił, że będzie łatwo, ale za to ciekawie, zaskakująco i cudnie. Gorąco polecam !!!
niedziela, 28 lutego 2010
miś(e)
cudne zakończenie dnia
Niedziela ślimakowato zbliżała się ku końcowi. Ostanie chwile przed kąpaniem Nadia i Tymek spędzali na zabawie w dom.
- dziś dzień Misia – zarządziła Nadia- Jak się nazywa twój miś ?
- Bojownik!!!
-A kim on jest?
- Krokodylem.
A wygląda tak zwyczajnie…
Niedziela ślimakowato zbliżała się ku końcowi. Ostanie chwile przed kąpaniem Nadia i Tymek spędzali na zabawie w dom.
- dziś dzień Misia – zarządziła Nadia- Jak się nazywa twój miś ?
- Bojownik!!!
-A kim on jest?
- Krokodylem.
A wygląda tak zwyczajnie…
przełyk
Przełyk
Przełyk jest najważniejszą częścią ludzkiego ciała, przynajmniej dla Tymka. Osatnimi czasy nasze wieczorne rozmowy zaczynająsie od przełyku a zakończenie oscyluje pomiedzy filozofią Nietzschego a obszarem występowania gawiali gangesowych ( Azja południowa)
- Tata , pogadamy?!
- No!!
- A…a, tata a psełyk , to…to jest…!?
- To jest taka rurka co łaczy żołądek z buzią .
- A…. no, no. I co tam .
- no i tam jedzenia przechodzi z buzi do żołądka.
- a r2d2 też miał?
- nie bo był robotem.
Przełyk jest najważniejszą częścią ludzkiego ciała, przynajmniej dla Tymka. Osatnimi czasy nasze wieczorne rozmowy zaczynająsie od przełyku a zakończenie oscyluje pomiedzy filozofią Nietzschego a obszarem występowania gawiali gangesowych ( Azja południowa)
- Tata , pogadamy?!
- No!!
- A…a, tata a psełyk , to…to jest…!?
- To jest taka rurka co łaczy żołądek z buzią .
- A…. no, no. I co tam .
- no i tam jedzenia przechodzi z buzi do żołądka.
- a r2d2 też miał?
- nie bo był robotem.
niedziela, 31 stycznia 2010
coca cola
oglądając jakiś obrazek w gazetce reklamowej:
-mamo? ... a na czym chłopczyk siedzi?
-na kole.
-a kole nie można pić! bo jest niezdrowa!!! No TAK!!! Pani Agnieszka mówiła!!!
środa, 27 stycznia 2010
magic (T)
Pewnego mroźnego poranka, kiedy leniwie wyciągaliśmy się w naszym łózku, u drzwi naszych zaskomlał Mailo- przyjaciel nasz, rudy kundel, najlepszy kompan Tymka.
- Tata wpuść Mala!!!- władczo odezwał się nibynajdelikatniejszyelementPi eleszyNaszych .
- A co to za rozkaz!? A przydałoby się tu jakieś magiczne słowo, co?
- Hokus pokus –usłyszałem w odpowiedzi
Zadziałało. Prawdziwy czarodziej.
wtorek, 26 stycznia 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)
